Dramione ♥

Dramione ♥

sobota, 21 września 2013

ROZDZIAŁ 2

Wszyscy podlecieli na dół zobaczyć czy wszystko z nią w porządku.
-Nie rusza się-powiedział wystraszony Ron.
-Co ty nie powiesz Ronaldzie?Mam brata idiotę.-Powiedziała Ginny.
-Trudno się nie zgodzić-powiedzieli chórem Fred i George.
Ron bardzo głośno prychnął i mruknął ,,dzięki"
-No na co się gapicie zabierzcie ją stąd!-Ofuknęła ich Ginny.
Fred i George wzięli ją z tego błota i nieśli ją w kierunku Nory.
Ginny wymruczała coś w stylu ,,faceci" i poszła za nimi.
Minęli w drzwiach zdziwioną Panią Weasley która poszła za nimi.
-Co się jej stało?-Powiedziała wystraszona.
-Umm.Spadła z miotły-wymamrotał Ron.
Położyli ją na kanapie,przykryli kocem.Przyglądali jej się przez chwilę,a potem poszli,żeby zostawić ją w spokoju.
Nie wiedziała ile spała,nie wiedziała co się stało,nie pamiętała nic.Wstała i poszła zobaczyć czy ktoś jest.
Weszła do kuchni i zauważyła pani Weasley.
-Um dzień dobry Pani Weasley-powiedziała.
-O witaj Hermiono!Widzę,że już się obudziłaś.
-Tak..Ee chciałam zapytać co się stało?
-Spadłaś z miotły.Chłopcy Cię tu przynieśli.
-Aa.A gdzie oni wszyscy się podziali?
-Są na dworze i robią porządki.Ty siedź w domu i odpocznij sobie trochę.
-Nie dziękuję,nie skorzystam.Idę do nich.
Powiedziawszy to otworzyła drzwi do ogródka i wyszła.
-Hermiono!Jesteś!-Krzyknął Ron i podbiegł do niej jak dziki orangutan.
-Tak,jestem-wysapała.
-Ron ty idioto,bo ją udusisz!-warknęła Ginny.
-A tak..No fakt..Sorka-zarumienił się i ją puścił.
-Chodź Hermiono przejdziemy się-wycedziła przez zęby.
Poszły od nich jak najdalej i zaczęły się przechadzać.
-Cieszę się,że nic Ci nie jest Hermiono.
-Dziękuję.Wiesz może dlaczego Ron tak zareagował?
-,,Tak,,to znaczy jak?
-No wiesz rzucił się na mnie jakbym właśnie wyszła ze szpitala i wygrałabym ze śmiercią?
-Oh wiesz-zachichotała.Bardzo Cię lubi.
-Taak.Ale pragnę Ci przypomnieć,że on usiłował mnie udusić!
-Oj tam.Nie przesadzaj nie było aż tak źle.
-Ha ty tak mówisz,bo Cię nie było na moim miejscu.Myślałam,że on mnie udusi.
-Przyjaciele powinni się o siebie troszczyć.
-Może i masz rację.
Przyjaciółki poszły w stronę Nory,bo robiło się już ciemno.
______________________________________________________________

Dziękuję wam za to,że dotrwaliście do końca :D To jest serio meegaa nudny rozdział ;_;
Jak widzicie długo nie pisałam.Nie miałam żadnego pomysłu na to serio.Chciałam nawet zawiesić bloga,ale stwierdziłam,że może wena przyjdzie sama.Myliłam się.Ale jednak wreszcie rozdział jest i się cieszcie :D
Następny rozdział będzie dodany za 2-3 dni?Tym razem wam obiecuję,a jak coś to napiszę.
Mam nadzieję,że nie zanudziliście się na śmierć ;_;
Wasza Sue x

Ps.Macie link do mojego twittera w razie czego : https://twitter.com/HotkaDraganaLol

No to cześć B))

1 komentarz: